Jak przyspieszyć rozkład resztek pożniwnych i słomy?
2026-09-01
Słoma i resztki pożniwne zasilają glebę w materię organiczną, ale niewłaściwie zagospodarowane mogą utrudniać siew i przejściowo ograniczać dostępność azotu. O tempie ich rozkładu decyduje wiele czynników, w tym aktywność mikroorganizmów, które są również dostępne na rynku w postaci preparatów.
Tempo rozkładu materiału roślinnego pozostawionego po zbiorze zależy jednocześnie od jego składu chemicznego i warunków panujących w glebie oraz sposobu uprawy roli, który wpływa na rozmieszczenie resztek pożniwnych, ich kontakt z glebą, oraz aktywności mikroorganizmów. Słoma zbóż, zawierająca dużo celulozy i ligniny oraz charakteryzująca się szerokim stosunkiem C:N, rozkłada się wolniej niż materiał zasobniejszy w azot i łatwo dostępne związki węgla. Mikroorganizmy prowadzące ten proces potrzebują ponadto wody, tlenu, odpowiedniej temperatury, korzystnego odczynu gleby oraz dostępu do azotu niezbędnego do budowy własnej biomasy. Dlatego nawet preparat zawierający dużą koncentrację bakterii bądź grzybów nie przyniesie oczekiwanego efektu w glebie zimnej, przesuszonej, silnie kwaśnej albo słabo napowietrzonej. Warunki rozkładu mogą być zatem poprawione przez dokładne rozdrobnienie i równomierne rozprowadzenie materiału, płytkie wymieszanie go z glebą, uregulowanie odczynu oraz racjonalne gospodarowanie azotem. Preparaty mikrobiologiczne natomiast mogą stanowić uzupełnienie i wsparcie procesów zachodzących w glebie, ale ich nie zastąpią.
Dlaczego warto przyspieszyć rozkład?
Resztki pożniwne oraz słoma pozostawione na polu znajdują się w tej samej warstwie gleby, w której będzie kiełkować i rozwijać się roślina następcza. Jeżeli materiał roślinny pozostawiony na polu po zbiorze nie zostanie odpowiednio wcześnie rozdrobniony i częściowo rozłożony, może utrudniać siew oraz powodować nierównomierne wschody rośliny następczej. Najważniejszym powodem kontrolowania tempa rozkładu jest jednak gospodarka azotem. Jako przykład może nam tutaj posłużyć słoma zbożowa, która zawiera dużo węgla, a mało azotu w swoim składzie. Stosunek C:N w słomie zależy od gatunku uprawianego na polu, i może wynosić w przypadku pszenicy ok. 80:1, a w przypadku żyta 100:1. Z kolei u kukurydzy zakres ten jest szeroki i w zależności od odmiany może wahać się od 40 do nawet 80:1. Dla porównania w biomasie bakterii i grzybów stosunek węgla do azotu wynosi najczęściej od 5:1 do 10:1. Mikroorganizmy glebowe otrzymują więc ze słomą dużo materiału energetycznego, ale za mało azotu do budowy własnych komórek. Brakujący składnik pobierają z gleby w formie amonowej i azotanowej. W rezultacie rozkład resztek może przebiegać równocześnie
z tymczasowym zmniejszeniem ilości azotu dostępnego dla roślin. Mikroorganizmy rozkładają bowiem związki węgla, ale jednocześnie unieruchamiają mineralny azot w swojej biomasie. Problem pojawia się wtedy, gdy okres największej immobilizacji przypada na początek rozwoju rośliny następczej. Jest to szczególnie ważne po zbożach przed rzepakiem ozimym, który jesienią pobiera znaczne ilości azotu. Odpowiednio wczesne rozpoczęcie rozkładu pozwala przesunąć najbardziej intensywną fazę namnażania mikroorganizmów na okres przed siewem lub przed wzrostem zapotrzebowania rośliny na azot.
mgr inż. Anna Kolanoś, prof. dr hab. Katarzyna Panasiewicz
Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu
fot. Kolanoś
Cały tekst można przeczytać w wydaniu 09/2026 miesięcznika „Nowoczesna Uprawa”
Komentarze
Brak komentarzy