Jesienne prowadzenie rzepaku

2026-10-05

Rzepak ozimy plon zawiązuje w trakcie jesiennej wegetacji, a wraz z jej upływem ulega zmniejszeniu pod wpływem niekorzystnego przebiegu pogody oraz szkód wyrządzanych przez szkodniki i choroby.

Nie wspominam o zachwaszczeniu, ponieważ dostępne na rynku herbicydy, zastosowane zgodnie z instrukcją niszczą chwasty i nie powodują obniżki plonu nasion.

Bardzo trudny start

Na Opolszczyźnie w trakcie tegorocznych siewów rzepaku gleby był wysuszone na pieprz, zarówno w warstwie ornej, jak i podornej. Siew odbywał się do gleb pozbawionych wody. Na szczęście w nocy 28/29 sierpnia dość mocno popadało i wschody rzepaku były dobre. 

Rzepak na strukturalnych glebach wytwarza system korzeniowy sięgający do 2 m w głąb i z całego profilu pobiera wodę oraz składniki pokarmowe. Nie będzie miał tych możliwości w nadchodzącym sezonie wegetacyjnym 2026/27. Podobna sytuacja jesienią miała miejsce w 2018 r. (susza nie była tak duża). Wtedy został wysiany do bardzo silnie wysuszonych gleb zarówno w głębszej warstwie ornej, jak i podornej. Korzenie palowe i przybyszowe zamiast w głąb gleby rosły poziomo. Wiosną rzepak miał do dyspozycji jedynie wodę pochodzącą z bieżących opadów, a te w zimie i wczesną wiosną w wielu rejonach Polski były daleko niewystarczające. W maju
w fazie kwitnienia po większych opadach na plantacjach intensywnie prowadzonych wytworzył obfitą zieloną masę, w tym liczne łuszczyny. Później w czerwcu przyszły upały i susza. Wybujałe rośliny zostały „odcięte” od wody i składników mineralnych, w wyniku czego ilość nasion zawiązanych w łuszczynie była mała, były bardzo drobne – zasuszone na pniu. Plony na lekkich glebach wynosiły 20-25 dt/ha, a na zwięzłych, zasobnych w wodę 35-40 dt/ha. 

Wschody rzepaku

Rzepak na dobrze doprawionej, uwilgotnionej glebie wschodzi po 4-5 dniach. W warunkach przesuszenia gleb wschody są niewyrównane w czasie i takie sytuacje miały często miejsce w poprzednich latach. Część nasion, które trafią do lepiej uwilgotnionej gleby, prawidłowo skiełkuje, ale pozostałe mogą leżeć w glebie kilkanaście dni i więcej, aż do większego deszczu. Łany po wschodach są niewyrównane we wzroście i mogą utrudnić wybór terminu oprysku fungicydami triazolowymi – regulatorami wzrostu rzepaku. 

Plantacje rzepaku już od momentu wschodów powinno się często lustrować i na tej podstawie podejmować decyzje o ochronie i nawożeniu. Po wschodach należy wystawić żółte naczynia do kontrolowania nalotów szkodników oraz policzyć obsadę roślin. Zdarza się dość często, że obsada roślin jest niska. Powodów może być kilka, np. siew w źle przygotowaną rolę do siewu i jesienna susza. Na terenach pagórkowatych wystąpienie ulewnego deszczu tuż po zasiewie i wymycie nasion, a na zwięzłych glebach zaskorupienie. Warto pamiętać, że do dalszego prowadzenia można pozostawić plantacje, na których obsada roślin na wiosnę wynosi przynajmniej 15-20 sztuk/m2, a ich rozmieszczenie jest równomierne. Rzepak posiada olbrzymie zdolności regeneracyjne, toteż z likwidacją „przestrzelonych” plantacji radzę wstrzymać się do wiosny. Rzepak
w dobrych warunkach agrotechnicznych, w tym uwilgotnienia gleb znosi opóźnienie terminu siewu.

tekst i fot. dr Władysław Kościelniak
doradca rolny

Cały tekst można przeczytać w wydaniu 10/2026 miesięcznika „Nowoczesna Uprawa”

Zapoznałem się z informacją o
administratorze i przetwarzaniu danych

Komentarze

Brak komentarzy