Protest przeciwko umowie UE-Mercosur
2026-01-23
9 stycznia br. w Warszawie odbył się wielotysięczny protest rolników przeciwko podpisaniu umowy pomiędzy Unią Europejską a krajami grupy Mercosur. Wielu z nich, nieraz pokonując setki kilometrów, udało się do Warszawy ciągnikami. Przed Warszawą zostali jednak zatrzymani i nie pozwolono im wjechać do miasta. Przedstawiciele protestujących spotkali się z prezydentem Karolem Nawrockim. – Pan prezydent wyraźnie powiedział, że nie zgadza się na szkodliwą dla polskiej gospodarki umowę z krajami Mercosur – przekazał minister Rafał Leśkiewicz w rozmowie z mediami. W pierwszych dniach prezydentury Karol Nawrocki złożył projekt ustawy „Ochrona polskiej wsi”, która zmienia preambułę ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego w celu zobowiązania władzy publicznej do ochrony przed efektami umowy UE – Mercosur. Minister Zbigniew Bogucki stwierdził, że ustawa daje „instrument polskiemu rządowi do tego, żeby powstrzymać Mercosur bez względu na to, jaka będzie decyzja Unii Europejskiej”. Protestujący udali się także do kancelarii premiera, ale premier Donald Tusk z nimi się nie spotkał. Podczas konferencji prasowej powiedział, że rozumie emocje protestujących w Warszawie rolników i podziela ich sprzeciw wobec umowy UE z państwami Mercosur. – Głosowaliśmy przeciw Mercosur na każdym etapie, nawet w czasie ostatniego głosowania – mówił premier. Jak wyjaśnił, rządowi udało się wprowadzić do umowy UE – Mercosur klauzulę zabezpieczającą. Dzięki temu interesy rolników są w dużej mierze zabezpieczone. W dniu protestu umowa została przegłosowana przy sprzeciwie pięciu państw: Polski, Francji, Austrii, Irlandii i Węgier oraz wstrzymaniu się od głosu Belgii. Przyczyniło się do tego stanowisko Włoch, które w ostatniej chwili zdecydowały się poprzeć porozumienie. 17 stycznia br. przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen podpisała umowę w Paragwaju.

Komentarze
Brak komentarzy