Trudny rok dla buraka cukrowego
2026-10-05
Tegoroczny sezon dla producentów buraka cukrowego nie był łatwy. Nie sprzyjały im ani przebieg pogody, ani sytuacja ekonomiczna wynikająca z wysokich cen nawozów mineralnych i oleju napędowego w połączeniu z niskimi cenami buraków niepokrywającymi kosztów produkcji.
Z wstępnego szacunku głównych ziemiopłodów rolnych i ogrodniczych w 2026 r. opublikowanego przez GUS pod koniec lipca wynika, że tegoroczna powierzchnia uprawy buraka cukrowego wyniesie ok. 0,2 mln ha i będzie mniejsza niż w roku ubiegłym (według danych ARiMR rolnicy zgłosili do dopłat 237 177,40 ha buraka cukrowego). Siewy buraka cukrowego rozpoczęto w pierwszej dekadzie marca, a zakończono w trzeciej dekadzie kwietnia. Ze względu na kwietniowe chłody i występujące przymrozki wschody roślin były opóźnione, powolne i nierównomierne. Narastający deficyt opadów wyraźnie ograniczał wzrost i rozwój młodych roślin oraz utrudniał pobieranie składników pokarmowych. Po trudnym okresie wiosennym warunki wegetacji uległy poprawie. Pod koniec czerwca wystąpiła jednak fala wysokich temperatur, która wywoływała silny stres cieplny i przejściowo ograniczała wzrost roślin, spowalniając przyrost biomasy oraz masy korzeni. Stan plantacji buraka cukrowego w połowie lipca był zróżnicowany, a szacunkowa obsada roślin wynosiła 93-95 tys. szt. na 1 ha. Ostateczna wysokość plonów będzie jednak uzależniona od dalszego przebiegu warunków pogodowych w dalszym okresie wegetacji.
Pod koniec sierpnia br. kampanię rozpoczęły Cukrownie Kruszwica i Nakło z Krajowej Grupy Spożywczej oraz zakłady w Środzie Wielkopolskiej, Gostyniu, Miejskiej Górce i Glinojecku (Pfeifer & Langen Polska).
Susza i upały rozdają karty
Każdy sezon wegetacyjny jest inny i niepowtarzalny. W związku z tym producenci rolni zmuszeni są corocznie podejmować decyzje nie mając pewności, jakie one przyniosą efekty. Wiosną tego roku plantatorzy na południowym wschodzie kraju musieli zdecydować, czy siew buraka cukrowego przeprowadzać jeszcze w marcu i w ten sposób zwiększyć ryzyko uszkodzenia przez przymrozki, czy też czekać z siewem, ale w zamian narazić się na gorsze wschody ze względu na brak opadów. Trudno jednoznacznie stwierdzić, która decyzja była lepsza. W przypadku części plantacji wczesny siew okazał się korzystny, a w przypadku innych nie, bo wschodzące rośliny trafiły na falę silnych przymrozków i konieczne było wykonanie przesiewów. Susza w tym roku zaatakowała bardzo wcześnie i choć wszyscy spodziewali się, że zjawisko to ponownie wystąpi, to chyba nikt nie oczekiwał, że będzie to tak wcześnie. W efekcie na części plantacji wschody buraka cukrowego były opóźnione i rozciągnięte w czasie. Stąd plantacje z roślinami o bardzo zróżnicowanym wzroście, co będzie miało swoje następstwa w wielkości plonu korzeni i ich jakości technologicznej.
tekst i fot. dr hab. inż. Arkadiusz Artyszak, prof. SGGW
Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie
Cały tekst można przeczytać w wydaniu 10/2026 miesięcznika „Nowoczesna Uprawa”
Komentarze
Brak komentarzy