Ważna rola słomy i międzyplonów
2026-07-03
Tegoroczna wiosenna susza, która wystąpiła na terenie całej Polski, dobitnie pokazała, jak ważne jest zatrzymywanie wody w glebach przez cały okres wegetacyjny. Wręcz tragicznie ucierpiał rzepak ozimy, który na wiosnę potrzebuje 250-300 l wody/m2.
Dodatkowo kwietniowe przymrozki spowodowały lokalnie wymarznięcia całych roślin lub części kwiatków i zawiązków łuszczyn. Na słabych gruntach o niskiej pojemności wodnej rzepak wypadł i pola przesiano kukurydzą, a lokalnie soją. Na słabych glebach i stanowiskach mocno ucierpiały również zboża ozime, zwłaszcza pszenica, która słabo rozkrzewiła się, wykształciła krótkie źdźbła i plony słomy w tym sezonie będą niskie. Powinniśmy zatroszczyć się o prawidłowe zagospodarowanie słomy zbożowej i rzepaczanki, aby zatrzymać jak najwięcej wilgoci w glebie w okresie żniw – lipiec-sierpień pod uprawy w następnym sezonie wegetacyjnym.
Słoma powinna być pocięta na krótką sieczkę
Aby bakterie, grzyby i inne organizmy glebowe szybko zmineralizowały wprowadzoną do gleby słomę i resztki pożniwne i uruchomiły zawarte niej składniki mineralne, muszą mieć łatwy dostęp do całej masy. I krótsza słoma, tym lepiej. Dlatego należy zwrócić uwagę na to, aby szarpacze słomy w kombajnach były odpowiednio naostrzone, z czym w praktyce jest różnie. Słoma zbożowa i z rzepaku powinna być zagrzebana na odpowiednią głębokość. Przy plonie 5 t/ha powinna być wymieszana z gleby do 10 cm. Przy wyższych plonach zaleca się zwiększyć głębokość przykrycia o 2 cm na każdą tonę słomy. Przy zbyt głębokim wymieszaniu słoma dostaje się w warunki beztlenowe i nie ulega mineralizacji. Na glebach lżejszych można słomę głębiej przykrywać.
Uwagi o zagospodarowywaniu rzepaczanki
Przy prawidłowej agrotechnice rzepak najczęściej nie wylega i koszony jest wysoko – poniżej osadzenia dolnych rozgałęzień. Pozostaje po nim wysoka ścierń i idealnie byłoby ją rozdrobnić mulczerem lub nawet starym orkanem. Również tak powinno się postąpić na łanach wylegniętych. Rozbicie słomy na drobną sieczkę pozwoli na zatrzymanie wody opadowej tuż po skoszeniu rzepaku. Ponadto pozostawienie nierozdrobnionych łodyg powoduje kłopoty z wprowadzeniem przy zagospodarowywaniu ścierniska agregatami uprawowymi.
Szybkie wprowadzenie rzepaczanki do gleby sprzyja kiełkowaniu osypanych nasion rzepaku i unika się przez to samosiewów w kolejnych latach. Pora wykonania pierwszej uprawki zależy od uwilgotnienia gleby. Jeżeli w czasie żniw panuje susza, to należy natychmiast wykonać talerzowanie ścierniska lub odpowiednią uprawę przy pomocy agregatu, zaraz po skoszeniu rzepaku. Natomiast w warunkach przekropnej pogody należy odczekać parę dni, by osypane nasiona skiełkowały. Ściernisko powinno być za 2-3 tygodnie ponownie uprawione, aby sprowokować do kiełkowania następne partie nasion. W praktyce obserwuję, że rolnicy najczęściej wykonują jedną uprawkę pożniwną. Często pozostawione samosiewy rzepaku rosną bujnie i potrafią pobrać z gleby do 100 l wody/m2, której brakuje później pszenicy.
tekst i fot. dr Władysław Kościelniak
doradca rolny
Cały tekst można przeczytać w wydaniu 07/2026 miesięcznika „Nowoczesna Uprawa”
Komentarze
Brak komentarzy