Wybieraj nowoczesne, heterozyjne odmiany
2025-04-02
Odpowiednio dobrana odmiana jest gwarantem wysokiego plonowania kukurydzy. Wieloletnie doświadczenia dowodzą, że obserwowany w dłuższym przedziale czasowym wzrost wielkości i pewność plonowania, są w ok. 75% „zasługą” nowych odmian.
Jak wynika z badań Centralnego Ośrodka Badania Odmian Roślin Uprawnych (COBORU), średnioroczny przyrost średniego plonu wśród badanych odmian kukurydzy wynosi 1-1,5 dt ziarna/ha, a nowe odmiany łatwiej oddając wodę charakteryzują się niższą wilgotnością o ok. 0,5%. Oznacza to, że nawet najlepsza odmiana, „starzejąc się” traci kontakt z czołówką odmian. Po 10 latach uprawy, będzie ustępować najnowszym kreacjom odmianowym o 10-15 dt ziarna/ha,
a jej wilgotność będzie wyraźnie wyższa od oczekiwanej.
Plon dzięki heterozji
Współczesna uprawa kukurydzy opiera się na odmianach mieszańcowych, wykorzystujących efekt heterozji. Zjawisko to opisywane jako „bujność i wyrównanie mieszańców” przejawia się przede wszystkim w pierwszym pokoleniu (tzw. F1). W kolejnym rozmnożeniu (F2) efekt heterozji drastycznie maleje, a w następnych pokoleniach (F3-F4) heterozji się już nie obserwuje i dodatkowo następuje silne rozszczepienie cech, a łan na skutek dużego zróżnicowania roślin traci wiele ze swej zdolności plonotwórczej.
Blisko 100% odmian kukurydzy dostępnych aktualnie w Unii Europejskiej (UE), w tym w Polsce, to odmiany mieszańcowe. W produkcji mieszańca ważne jest wytworzenie linii wsobnych o ustabilizowanych genach i dużej potencjalnej zdolności plonotwórczej oraz odpowiednie ich skojarzenie. Problem ten rozpracowano naukowo ok. 100 lat temu, ale do produkcji takie odmiany na szerszą skalę weszły dopiero 50 lat temu. Hybrydami pierwszej generacji były mieszańce podwójne (double-cross; DC), które powstawały przez krzyżowanie dwuetapowe 4 linii ((AxB) x (BxC)). Metoda ta powodowała jednak, że efekt heterozji był tłumiony i słabiej wykorzystany.
Obecnie w hodowli powszechnie stosuje się pozornie prostszą, ale jednocześnie najtrudniejszą metodę polegającą na krzyżowaniu dwu linii wsobnych (AxB), uzyskując nasiona mieszańców pojedynczych (single cross; SC). Aby stosować tę technologię, za każdym razem trzeba rozwiązać problem: jak zmusić słabą i rachityczną linię mateczną (efekt chowu wsobnego) do wytworzenia zadowalającego plonu nasion handlowych. Mieszańce tego typu charakteryzują się jednak najwyższym efektem heterozji, dużym wyrównaniem roślin i wysokimi plonami, ale z reguły są nieco droższe. Sprawdzają się najlepiej na dużych, wyrównanych glebowo polach i dobrym poziomie agrotechniki. Dlatego warto je uprawiać w specjalizujących się w uprawie kukurydzy gospodarstwach. Rozwiązaniem pośrednim, ale skutecznym z ekonomicznego punktu widzenia było opracowanie metody produkcji mieszańców trójliniowych (three-way cross; TC). Pochodzą one ze skrzyżowania trzech linii ((AxB) x C), wymagają więc dwóch lat produkcji, ale są bardziej wydajne w produkcji nasiennej, a więc ich nasiona zwykle są nieco tańsze. Charakteryzują się trochę mniejszym efektem heterozji niż SC, ale są bardziej plastyczne i lepiej dostosowują się do zmiennych warunków siedliskowych. Aktualnie mieszańce trójliniowe stanowią około 30-40% dostępnych na rynku odmian. W dobrych mieszańcach w wyniku heterozji uzyskuje się plony ziarna o 15-30% wyższe niż w materiałach wyjściowych, a jednocześnie kukurydza charakteryzuje się dużym wyrównaniem wysokości roślin, tempa rozwoju i dojrzewania.
tekst i fot. prof. dr hab. Tadeusz Michalski
Polski Związek Producentów Kukurydzy
Cały tekst można przeczytać w wydaniu 04/2025 miesięcznika „Nowoczesna Uprawa”
Komentarze
Brak komentarzy