Jak zatrzymać wodę w glebie
2026-06-01
Rośliny korzystają z wody z bieżących opadów i zapasów glebowych, w przeszłości w dużej mierze z opadów śniegu. Gleby mają różną zdolność zatrzymywania wody i zależy to od kategorii agronomicznej.
W warstwie 0-150 cm na glebie lekkiej zapas wody dostępnej wynosi 150 mm, na średniej – 220 mm, ciężkiej – 260 mm i w lessowej – 310 mm. Zdolność podsiąkania wody na glebie piaszczystej wynosi 30 cm, a w lessowej woda podsiąka nawet z głębokości 200 cm. Rolnicy nie mają wpływu na ilość opadów, ale mogą regulować jej magazynowanie w glebie.
Rola wody w roślinie i w glebie
Ocieplenie klimatu w Polsce, jakie trwa mniej więcej od 15-20 lat, wymusi na rolnikach zmiany w dotychczasowym systemie gospodarowania. Brak wystarczających opadów i wysokie temperatury powodują, że woda w naszym klimacie stała się głównym czynnikiem ograniczającym wysokość plonów. Na koniec kwietnia br., gdy pisałem ten artykuł, susze: meteorologiczna, rolnicza i hydrologiczna wystąpiły na przeważającej powierzchni Polski. Znikome opady w marcu i kwietniu spowodowały między innymi to, że nawozy azotowe i inne wysiane pogłównie pod koniec lutego i na początku marca długo leżały, nierozpuszczone na powierzchni gleb i zawarte w nich składniki pokarmowe nie przemieściły się
w zasięg korzeni, a dodatkowo część azotu po nitryfikacji przez bakterie ulotniła się. W wyniku tego rzepaki zwłaszcza na słabych stanowiskach wykształciły tylko pędy główne i rozpoczęły kwitnienie już na początku kwietnia.
W kwietniu nie było porannych ros (obfita rosa to opad 0,5 mm), a wilgotność powietrza w godzinach południowych wynosiła 20-30%, a normalnie 50-80%.
Takiej sytuacji do tej nie zaobserwowałem w mojej karierze zawodowej.
O tym, że woda jest podstawą życia na Ziemi, wiemy wszyscy, ale warto zwrócić uwagę na funkcje spełnia w roślinie i glebie (tab. 1.). Woda
w glebie pełni wiele funkcji związanych z pobieraniem składników mineralnych, gdyż jest jednocześnie:
- środowiskiem wzrostu rośliny uprawnej;
- jest składnikiem pokarmowym;
- nośnikiem składników mineralnych;
- środowiskiem zachodzących reakcji chemicznych;
- substratem lub produktem reakcji chemicznych.
Rośliny uprawne mają zróżnicowane potrzeby na wodę. Potrzeby te mierzone są współczynnikiem transpiracji, tj. ilością wody potrzebnej do wyprodukowania 1 kg s.m. (tab. 2.). Średnio biorąc pszenica ozima przy plonie 7 t/ha musi pobrać ok. 280 l/m2, a przy plonie 10 t/ha – 400 l/m2.
Klimat staje się coraz suchszy
Klimat w Polsce od kilkunastu lat ociepla się, co skutkuje wzrostem ubytków wody z roślin w procesie transpiracji roślin oraz z gleby poprzez parowanie, które zwiększa się w miarę wzrostu temperatury powietrza i większej ilości dni słonecznych. Plony roślin wzrastają i proporcjonalnie potrzebują większej ilości wody. Powiększa się powierzchnia naszego kraju o skąpych opadach, a w ostatnich latach susze występują na całym obszarze naszego kraju. Do niedawna tzw. stepowienie pól obejmowało ziemię lubuską, część Wielkopolski, Kujawy, Mazowsze i ziemię łódzką. W tych regionach roczna suma opadów często bywa poniżej 450 mm, a niedostatek wilgoci występuje przede wszystkim wiosną, kiedy zboża, rzepak potrzebują najwięcej wody. W Polsce, która ma najmniejsze zasoby wody pośród państw europejskich, deszczowanie upraw polowych na szerszą skalę w ogóle nie wchodzi w rachubę. Pozostaje więc oszczędne gospodarowanie, tymi zasobami wody, które pochodzą z bieżących opadów.
Ograniczenie skutków zmian klimatycznych przez rolników jest niełatwe, ale możliwe. Wymaga to podjęcia wielostronnych działań i niestety nakładów finansowych, co przy obecnej koniunkturze, w jakiej znajduje się rolnictwo, staje się coraz trudniejsze. Wodę pochodzącą z opadów można zatrzymać glebie poprzez:
- zwiększenie areału zbóż ozimych kosztem jarych – proces ten szybko postępuje;
- przejście na bezorkowy system uprawy gleby;
- zwiększenie zawartości próchnicy;
- wprowadzaniu do gleby słomy, jako nawozu organicznego;
- zrywanie ściernisk;
- wapnowanie pól;
- uprawę międzyplonów ścierniskowych, o ile gleby będą zasobne w wodę.
teskt i fot. dr Władysław Kościelniak
doradca rolny
Cały tekst można przeczytać w wydaniu 06/2026 miesięcznika „Nowoczesna Uprawa”
Komentarze
Brak komentarzy