Warto wybierać najlepsze odmiany rzepaku ozimego
2026-06-01
Rolnicy przed kolejnym nowym sezonem poszukują informacji o odmianach rzepaku ozimego, które spełnią ich oczekiwania odnośnie potencjału plonowania, odporności i ważnych cech jakościowych. Oferowanych do uprawy odmian rzepaku przez różnych dystrybutorów nasion jest bardzo dużo. Dlatego wybór nie jest łatwy. Dużym ułatwieniem może być skorzystanie z wyników badań PDO.
W ostatnich latach uprawa rzepaku jest mniej dochodowa. Ceny skupu nasion są stosunkowo niskie, natomiast rosną koszty produkcji tej rośliny, które wynikają m.in. z wysokich cen nawozów i środków ochrony roślin, a tych w rzepaku stosuje się stosunkowo dużo. Trzeba jednak uwzględnić korzystne oddziaływanie uprawy rzepaku w płodozmianie. W strukturze zasiewów dominują bowiem zboża, zwiększa się również powierzchnia uprawy kukurydzy. Przy tak dominującym udziale w płodozmianie jednej grupy roślin ważnym elementem zmianowania jest uprawa innych roślin, które byłyby dla nich dobrym przedplonem. Taką rośliną jest rzepak ozimy, który jest często najlepszym i podstawowym przedplonem dla zbóż.
Pogoda może zmienić wiele
Wysokie plonowanie rzepaku jest jednym z warunków uzyskania lepszej dochodowości uprawy w gospodarstwie. Tymczasem osiągnięcie wysokich plonów zależy od wielu różnych czynników, przy czym duże znaczenie ma przebieg warunków atmosferycznych w okresie wegetacji, zwłaszcza w niektórych okresach wzrostu roślin. Tak było w ostatnim sezonie wegetacyjnym, w którym warunki pogodowe były na ogół sprzyjające plonowaniu i uzyskaniu dobrej jakość nasion. Nie brakowało jednak okresów, w których pogoda negatywnie oddziaływała na ich wzrost i plonowanie.
Po rozpoczęciu wegetacji w 2025 r. nie obserwowano strat roślin. W początkowym okresie wzrostu i rozwoju wiosną, wystąpiły dłuższe okresy deficytu opadów, które ograniczyły rozwój roślin. Brak opadów nie pozwalał na efektywne pobieranie i wykorzystanie nawożenia azotowego dostarczonego do gleby. Zagrożeniem były także przymrozki wiosenne, które wystąpiły w okresie kwitnienia i zawiązywania łuszczyn. Rośliny kwitły ponad 4 tygodnie, a w niektórych rejonach kraju wystąpiło dodatkowo zjawisko wtórnego kwitnienia odrastających pędów bocznych. Przyczyną było wcześniejsze działanie niskich temperatur oraz dostępność azotu, który został przemieszczony w głąb gleby po opadach w maju. Temperatura przez większość okresu wegetacji była wyższa od normy wielolecia, chłodniej było jedynie w maju. Poszczególne fazy rozwojowe nastąpiły w terminach wcześniejszych o ok. tydzień w porównaniu ze średnią wieloletnią. Tymczasem dojrzewanie roślin do zbioru było bardzo zróżnicowane terytorialnie – wcześniejsze na południu, w centrum i na zachodzie kraju, a wyraźnie późniejsze w rejonach północnych. W lipcu odnotowano tam stosunkowo dużo opadów, lokalnie wystąpiły także nawalne ulewy, a to spowodowało opóźnienie terminów zbioru. Zbiór nasion w większości doświadczeń przeprowadzono w 3. dekadzie lipca i na początku sierpnia, później niż w poprzednich latach. Plonowanie było zróżnicowane w doświadczeniach, w większości lokalizacji dobre lub bardzo dobre.
Szkodniki „kradną” plon
Jest wiele gatunków szkodników rzepaku, których aktywność jest obserwowana zarówno w okresie wschodów i jesiennej wegetacji, jak i wiosną, aż do fazy zawiązywania i wzrostu łuszczyn. W ostatnich latach szkodniki pojawiają się w uprawach rzepaku przeważnie licznie i zagrażają uzyskaniu wysokich plonów. Dlatego każdego roku konieczne jest stałe monitorowanie ich wystąpienia i racjonalne zwalczanie.
tekst i fot. mgr inż. Jacek Broniarz
Centralny Ośrodek Badania Odmian Roślin Uprawnych w Słupi Wielkiej
Cały tekst można przeczytać w wydaniu 06/2026 miesięcznika „Nowoczesna Uprawa”
Komentarze
Brak komentarzy